Można wyprowadzić się z domu, założyć własną rodzinę, zbudować karierę i przez lata nie wracać myślami do tego, co działo się w dzieciństwie. A jednak niektóre sposoby reagowania zostają. Ciągłe przewidywanie, w jakim humorze jest druga osoba. Trudność z zaufaniem. Branie odpowiedzialności za wszystkich dookoła. Poczucie, że trzeba być silnym i radzić sobie samemu. DDA – terapia Dorosłych Dzieci Alkoholików może pomóc zrozumieć, które z tych schematów powstały w odpowiedzi na dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym i jak wpływają dziś na dorosłe życie.
Określenie DDA odnosi się do dorosłych osób, które wychowywały się w rodzinie, gdzie problem alkoholowy jednego lub obojga rodziców wpływał na funkcjonowanie domu. Nie oznacza to jednak, że każda taka osoba będzie miała te same trudności albo że istnieje jeden zestaw cech charakterystyczny dla wszystkich DDA.
Czasem ktoś przychodzi na konsultację nie dlatego, że myśli o sobie jako o DDA. Powodem są problemy w związku, ciągłe napięcie, trudność w stawianiu granic, poczucie odpowiedzialności za innych albo przekonanie: „Wszystko jest dobrze, dopóki mam nad wszystkim kontrolę”. Dopiero później okazuje się, że część tych reakcji może mieć związek z tym, czego trzeba było nauczyć się w dzieciństwie.
Jak dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym może wpływać na dorosłe życie?
Dziecko potrzebuje przewidywalności. Jeśli jednego dnia rodzic jest ciepły i dostępny, a następnego po alkoholu staje się nieobecny, drażliwy albo agresywny, trudno wiedzieć, czego się spodziewać. Dziecko zaczyna więc obserwować.
Czy tata pił? W jakim humorze jest mama? Czy dzisiaj można o coś poprosić? Czy lepiej nic nie mówić? Czy trzeba zająć się młodszym rodzeństwem? Czy ktoś zauważy, co dzieje się w domu?
To, co wtedy pomagało przetrwać trudną sytuację, w dorosłym życiu może zacząć przeszkadzać.
Osoby wychowane w rodzinie z problemem alkoholowym mogą doświadczać między innymi:
- trudności z zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa w relacjach,
- silnej potrzeby kontrolowania sytuacji,
- nadmiernego brania odpowiedzialności za innych,
- problemów ze stawianiem granic i odmawianiem,
- trudności z rozpoznawaniem i wyrażaniem własnych potrzeb,
- silnego lęku przed konfliktem, odrzuceniem lub krytyką,
- poczucia, że trzeba zasłużyć na akceptację,
- trudności z proszeniem o pomoc,
- napięcia, nawet kiedy obiektywnie nic złego się nie dzieje.
W gabinecie można usłyszeć: „Nie umiem odpocząć, jeśli wszystko nie jest zrobione” albo „Zanim ktoś powie, że jest zły, ja już to widzę po sposobie, w jaki zamyka drzwi”.
Taka czujność kiedyś mogła mieć sens. Problem pojawia się wtedy, gdy organizm nadal działa według dawnych zasad, mimo że dzieciństwo już się skończyło.
Czy jestem DDA?
To pytanie często pojawia się po przeczytaniu listy „cech DDA” w internecie. Łatwo wtedy znaleźć u siebie kilka punktów i dojść do wniosku, że wszystko zostało wyjaśnione.
Rzeczywistość jest bardziej złożona.
Samo wychowywanie się z rodzicem mającym problem alkoholowy nie oznacza, że każda osoba będzie w dorosłości funkcjonowała w taki sam sposób. Znaczenie mają między innymi relacje z innymi opiekunami, poziom bezpieczeństwa w domu, doświadczenie przemocy lub zaniedbania, dostępne wsparcie i indywidualny sposób radzenia sobie z trudnymi sytuacjami.
Dlatego określenie DDA może być pomocne jako sposób nazwania własnego doświadczenia, ale nie powinno stawać się kolejną etykietą opisującą całą osobę.
W terapii ważniejsze od pytania „czy pasuję do wszystkich cech DDA?” jest często pytanie: „Co z mojego dzieciństwa nadal wpływa na moje dzisiejsze życie?”.
To daje znacznie więcej przestrzeni do pracy.
Skąd biorą się trudności DDA?
W rodzinie z problemem alkoholowym wiele energii może skupiać się wokół osoby pijącej. Jej zachowania, obietnic, nawrotów, nieobecności czy konsekwencji picia. Dziecko uczy się funkcjonować w rzeczywistości, której nie może kontrolować, choć często bardzo próbuje.
Jedno dziecko zaczyna być wyjątkowo odpowiedzialne. Pilnuje obowiązków, pomaga rodzeństwu, stara się nie sprawiać problemów. Inne wycofuje się i próbuje być niewidoczne. Jeszcze inne rozładowuje napięcie żartem, buntem albo zachowaniem, które skupia na nim uwagę.
Nie są to sztywne role, które trzeba przypisać każdej osobie wychowanej w takim domu. To raczej przykłady sposobów przystosowania się do trudnych warunków.
Kiedy dziecko dorasta, sytuacja się zmienia, ale niektóre strategie mogą pozostać.
Dorosły człowiek może więc nadal automatycznie przejmować odpowiedzialność, przewidywać potrzeby innych, unikać konfliktów albo próbować kontrolować rzeczy, na które nie ma wpływu. Może też wchodzić w relacje, w których własne potrzeby ponownie schodzą na dalszy plan.
Nie dlatego, że świadomie wybiera taki sposób życia. Często dlatego, że przez wiele lat właśnie tak wyglądało bezpieczeństwo.
Jak wygląda terapia DDA?
DDA – terapia Dorosłych Dzieci Alkoholików nie polega wyłącznie na wielokrotnym wracaniu do historii picia rodzica. Przeszłość jest ważna, ale równie ważne jest to, jak jej konsekwencje ujawniają się dzisiaj.
Na początku można przyjrzeć się temu, z czym przychodzisz teraz. Być może są to trudności w związku, problemy z granicami, ciągłe napięcie, poczucie winy, nadmierna odpowiedzialność albo trudność w określeniu, czego właściwie potrzebujesz.
W terapii można stopniowo łączyć obecne reakcje z wcześniejszymi doświadczeniami. Zauważać momenty, w których uruchamia się dawny schemat: „muszę wszystko naprawić”, „nie mogę nikogo zawieść”, „jeśli stracę kontrolę, wydarzy się coś złego” albo „moje potrzeby nie są tak ważne jak potrzeby innych”.
Samo zrozumienie tych mechanizmów bywa ważne, ale zwykle nie jest końcem pracy. Kolejnym krokiem może być uczenie się nowych sposobów reagowania: stawiania granic, rozpoznawania własnych potrzeb, tolerowania konfliktu, proszenia o pomoc czy budowania relacji, w których odpowiedzialność nie spoczywa tylko na jednej osobie.
Tempo i kierunek terapii zależą od konkretnej historii. Nie trzeba podczas pierwszych spotkań opowiedzieć całego dzieciństwa ani od razu wracać do najbardziej bolesnych doświadczeń.
Czy terapia DDA jest dla Ciebie?
Nie trzeba spełniać internetowej listy „objawów DDA”, żeby przyjrzeć się wpływowi dzieciństwa na obecne życie.
Warto rozważyć konsultację, jeśli:
- wychowywałeś/aś się w rodzinie, w której alkohol wpływał na codzienne funkcjonowanie,
- masz trudność z zaufaniem innym osobom,
- często bierzesz odpowiedzialność za emocje i problemy innych,
- trudno Ci stawiać granice albo odmawiać bez poczucia winy,
- próbujesz kontrolować sytuacje, żeby poczuć się bezpiecznie,
- trudno Ci prosić o pomoc i masz przekonanie, że ze wszystkim trzeba radzić sobie samodzielnie,
- w relacjach często ignorujesz własne potrzeby,
- silnie reagujesz na konflikty, krytykę lub zmianę nastroju drugiej osoby,
- mimo osiągnięć trudno Ci poczuć, że robisz wystarczająco dużo,
- zauważasz, że doświadczenia z domu rodzinnego powtarzają się w Twoich obecnych relacjach.
Czasem człowiek przez lata mówi sobie: „Inni mieli gorzej”. Tylko że porównywanie własnego dzieciństwa z cudzym nie odpowiada na najważniejsze pytanie — jaki wpływ to, co wydarzyło się wtedy, ma na Ciebie dzisiaj?
Właśnie temu można przyjrzeć się podczas terapii.
Czego spodziewać się na pierwszym spotkaniu?
Pierwsza konsultacja nie jest egzaminem z dzieciństwa. Nie musisz pamiętać wszystkich wydarzeń ani wiedzieć, od którego momentu zacząć.
Możemy zacząć od teraźniejszości.
Co obecnie jest najtrudniejsze? Co dzieje się w relacjach? Jak reagujesz na konflikt? Czy potrafisz odpoczywać? Jak czujesz się, kiedy ktoś jest na Ciebie zły? Co dzieje się, kiedy musisz odmówić albo poprosić kogoś o pomoc?
Dopiero później możemy przyjrzeć się temu, jak te reakcje łączą się z doświadczeniami z domu rodzinnego.
Specjalista może zapytać o relację z rodzicami, sposób funkcjonowania rodziny, problem alkoholowy, poczucie bezpieczeństwa, relacje z rodzeństwem oraz to, jaką rolę przyjmowałeś/aś jako dziecko. Nie chodzi jednak o ocenianie rodziny ani zmuszanie Cię do określonej interpretacji przeszłości.
Na koniec można wspólnie ustalić, nad czym warto pracować i jaka forma dalszego wsparcia będzie odpowiednia.
DDA – terapia Dorosłych Dzieci Alkoholików
Dorastanie nie kasuje automatycznie zasad, których człowiek nauczył się w dzieciństwie.
Można nadal być tym, który zawsze daje radę. Tym, który uspokaja innych. Tym, który pierwszy zauważa zmianę atmosfery w pokoju. Tym, który mówi „nic się nie stało”, nawet kiedy coś bardzo boli.
Terapia nie ma sprawić, że przeszłość przestanie mieć znaczenie. Nie zmieni też tego, czego zabrakło wtedy, kiedy najbardziej było potrzebne.
Może natomiast pomóc zauważyć, że dzisiaj nie wszystkie dawne strategie są już konieczne.
Dla jednej osoby zmianą będzie powiedzenie „nie” bez tłumaczenia się przez pół godziny. Dla innej — poproszenie o pomoc. Dla jeszcze innej — pozostanie w relacji mimo konfliktu, zamiast natychmiastowego wycofania się albo przejęcia całej odpowiedzialności.
Dorosłość daje możliwość uczenia się nowych sposobów budowania bezpieczeństwa — takich, które nie wymagają ciągłego kontrolowania siebie, innych i wszystkiego dookoła.
Jak umówić konsultację?
Jeśli doświadczenia związane z dorastaniem w rodzinie z problemem alkoholowym wpływają na Twoje relacje, emocje lub codzienne funkcjonowanie, możesz umówić pierwszą konsultację w Psychoterapia Oxygen. Podczas spotkania spokojnie przyjrzymy się temu, co obecnie sprawia Ci największą trudność, i zastanowimy się nad odpowiednią formą dalszego wsparcia.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy DDA jest diagnozą?
DDA to określenie używane wobec dorosłych osób, które wychowywały się w rodzinach z problemem alkoholowym. Nie oznacza jednej diagnozy ani identycznego zestawu objawów u wszystkich osób. W terapii ważniejsze jest rozpoznanie konkretnych trudności i ich wpływu na obecne funkcjonowanie.
Czy terapia DDA polega głównie na rozmowie o rodzicach?
Nie. Doświadczenia z domu rodzinnego są ważnym elementem pracy, ale terapia może koncentrować się również na obecnych relacjach, granicach, emocjach, poczuciu własnej wartości czy sposobach reagowania na stres i konflikt.
Czy warto rozpocząć terapię DDA, jeśli rodzic już nie pije?
Tak, jeśli doświadczenia z okresu dorastania nadal wpływają na Twoje obecne życie. Zakończenie picia przez rodzica nie zawsze automatycznie zmienia schematy, których człowiek nauczył się przez wcześniejsze lata.
Czy można być DDA i mieć dobre relacje z rodzicami?
Tak. Relacja z rodzicem może zmieniać się z czasem i nie musi być jednoznacznie zła. Można kochać rodzica, dostrzegać jego zmianę lub dobre strony, a jednocześnie pracować nad konsekwencjami własnych doświadczeń z dzieciństwa.
Czy muszę pamiętać dokładnie swoje dzieciństwo, żeby rozpocząć terapię?
Nie. Nie trzeba mieć uporządkowanych wspomnień ani potrafić szczegółowo odtworzyć wydarzeń. Pracę można rozpocząć od tego, czego doświadczasz obecnie, a do historii rodzinnej wracać w takim zakresie i tempie, jakie są potrzebne.